Witam serdecznie!

Chcę mieć akwarium morskie z kawałkiem żywej skały, ukwiałami i błazenkami.

Wiem – to taki ładny obrazek. Ale pewien mój znajomy przestrzegł mnie, że ryby z importu, czyli brane do sklepów z hurtowni, są często nosicielami chorób. Czy to prawda? Czy one zdechną? Co mam zrobić? Mam szukać błazenków u hodowców, którzy je rozmnożyli, i tylko tam je kupować?

Dziękuję za odpowiedź

Agnieszka Frąckowiak

Pani Agnieszko,

przed udzieleniem odpowiedzi warto zastanowić się, jaki efekt pragniemy uzyskać, kupując wybrany przez nas gatunek ryb. Czy wystarczy nam fakt posiadania pięknych zdrowych osobników, czy może też myślimy o ich rozmnożeniu? Błazenki (rodzaj Amphiprion ) są rybami, które przystępują do tarła w akwarium, jeśli zapewni im się optymalne warunki, co jest możliwe przy posiadaniu pary ryb. Jednak często wprowadza się grupę kilku sztuk, gdyż można wtedy obserwować ciekawe zachowania stadne. Jeśli docelowym zamiarem akwarysty jest nie tylko utrzymywanie ryb w dobrej kondycji, ale także ich rozmnażanie, to wybór źródła pochodzenia ryb właściwie zawęża się do tych pochodzących z hodowli. W powszechnej praktyce akwarystycznej zauważa się, że łatwiej się one aklimatyzują, przyzwyczajają do nowego dla siebie pokarmu, a także chętniej przystępują do tarła, czego nie można obligatoryjnie przypisać „dzikim” pobratymcom pochodzącym z odłowu.

Wracając do zasadniczego pytania, dotyczącego kondycji i potencjalnego nosicielstwa chorób ryb pochodzących z odłowu, należy zauważyć, że istnieje zdecydowanie większe ryzyko niepowodzenia
w przypadku zakupu ryb z importu. Każda ryba pochodząca z naturalnego środowiska jest potencjalnym nosicielem chorób. Zasadniczą kwestią jest znajomość sposobu postępowania importera ze sprowadzonymi okazami. Czy aklimatyzując nowe osobniki, zastosowano właściwy okres kwarantanny?

Na korzyść importowanych ryb może przemawiać większa różnorodność w dostępności gatunków należących do rodzaju Amphiprion. Istotnym czynnikiem ryzyka jest jednak na ogół brak wiedzy, w jaki sposób ryby były pozyskane ze środowiska naturalnego. Należy dołożyć starań, aby poznać te firmy, które w sposób świadomy i odpowiedzialny odławiają i importują zwierzęta. Przypadki stosowania rabunkowych metod odłowu ryb powodują ich wysoką śmiertelność, a także mają swe odzwierciedlenie w złym stanie zdrowia dzikiej rafy koralowej. Bywa, że ryby złowione niewłaściwymi metodami są osłabione, a nawet posiadają nieodwracalne zmiany zdrowotne, spowodowane zatruciem toksynami (służącymi do czasowego ogłuszania ryb w morzu).

Reasumując, jeśli źródło importowanych ryb cieszy się dobrą opinią wśród akwarystów, warto rozważyć opcję zakupu importowanych gatunków z rodzaju Amphiprion, szczególnie tych, których dostępność w hodowlach jest znikoma. Jednak, jak wspomniano na wstępie, może to zawężać szanse na udaną aklimatyzację i bezstresowe podchodzenie do tarła, a także niesie za sobą ryzyko niskiej kondycji zdrowotnej.

Z pozdrowieniami

Tomasz Jabłoński 

Opublikowano drukiem w Magazynie Akwarium nr 5/2017 (165).